Konfiguracja budżetowa, do jazdy po asfalcie.

Wybór ramy

Podczas wyboru ramy, warto zwrócić uwagę na to czy ma mocowania na bagażnik, czy ma odpowiedni  rozmiar, czy ma mocowanie na dwa bidony, hamulec tarczowy.

Wybierając model dla kobiet, często trzeba pogodzić się z możliwością używania tylko niewielkich bidonów (w trójkącie nic większego się nie zmieści). Zmusza to do instalacji drugiego  mocowanego trytytkami na widelcu lub z boku górnej rury trójkąta. Trzeba też przy zakupie pamiętać o dokupieniu ślizgaczy na linkę, które nie zawsze są sprzedawane w komplecie.

Mam dobre doświadczenia z ramami  trekkingowymi zbudowanych z aluminium 7005-T6, takich jak Accent  Nordkapp (dla mężczyzn), Mitori (dla kobiet). Koszt to 500zł (w promocji 350)

 

Wybór tylnego koła

Najważniejsza część w rowerze wyprawowym. Odpowiedzialna za przenoszenie największych obciążeń. Od jakości tylnego koła zależy czy osiągniemy cel podróży.
Wysokiej jakości tylne koło musi się składać z:

  • dobrych szprych (najważniejsze)
  • solidnej obręczy (ważne)
  • piasty

Szprychy są niesamowicie istotne. Jeśli koło jest zbudowane na dobrej obręczy, a ma cieniutkie, nieznanego producenta szprychy to wcześniej czy później się rozsypie (zwłaszcza przy dużych prędkościach – np przy zjazdach z górskich przełęczy). Z drugiej strony jeśli ma słabą obręcz, a dobrej jakości szprychy, ma szanse przejechać kilka tysięcy kilometrów w trudnych warunkach..

Polecam SAPIM -Leader(od 1zł/szt) -Strong(~2zł)

 

Obręcz

Niezmiernie istotny komponent. Jedynie sytuacja losowa(wypadek, stłuczka), powinna móc ją uszkodzić. Istotne jest aby obręcz miała wysoki stożek, podwójne oczkowanie (nitowanie), była 3 komorowa.

Najlepszy wybór to MAVIC model A719. (220 zł), następnie model A319 (ponad 130 zł)
Mam dobre doświadczenia również z obręczą Rigida ZAC 2000- hamulec tarczowy  (~60 zł) oraz z DT SWISS 535d (ponad 60 zł).

Ja jestem niesamowicie zadowolony z produktów Mavic. Ich stop Maxtal, z którego wykonują obręcze jest niesamowity. Obręcz szosowa z oponą 32c, przejechała blisko 8000 km (mając już 22 000 km przebiegu) przez ultra dziurawe drogi Ukrainy, Rosji, Gruzji, Bułgarii), w kole zapasowym, używanym przez niedoświadczonych użytkowników, z sakwami(czasem + 30kg na tylne koło).

a719_xl1

Piasta

To już mniej istotny komponent. Jeśli wybierzemy tańszą opartą na łożyskach kulkowych, marki Schimano/Joytech  to należy być przygotowanym na wymianę kulek/konusów (warto mieć w zapasie na dnie sakw) po kilkunastu tysiącach kilometrów. Tutaj niezmiernie istotna jest jakość uszczelnienia łożysk piast. Im wyższy model tym lepiej będzie wykonane uszczelnienie. Warto zwracać uwagę jak i gdzie stawiamy rower na noc, aby rano koła nie pływały w wodzie. Dużo lepszym rozwiązaniem jest wybór koła opartego na łożyskach maszynowych. Mają mniejsze opory toczenia (koło się lepiej/łatwiej kręci), są wytrzymalsze i lepiej uszczelnione.

Niezłym wyborem są produkty Novatec’a (042SB/062SB), najlepszym DT Swiss 350/540. Minusem piast na maszynach, jest trudniejsze serwisowanie.  Jeśli wybierzemy tańsze, z łożyskami kulkowymi to nie schodźmy poniżej Deore.

Cena koła
Kupno koła za 150/200 zł jest wyrzuceniem pieniędzy w błoto. Doświadczenie pokazuje że koło w cenie do 200zł mimo, że może wyglądać na mocne (oczkowana obręcz/wysoki stożek, łożysko maszynowe) najprawdopodobniej rozpadnie się podczas dłuższej wyprawy. Będzie to skutkować dużymi problemami (poczynając od straty 100 euro na koło w europie zachodniej(wartę 2-3 razy mniej w Polsce), konieczność jazdy stopem, czasem przez setki, tysiące km jeśli jesteśmy z dala od cywilizacji, po oczekiwanie na przesyłkę z Polski z nowym kołem. Na koło do 200 zł może pozwolić sobie tylko osoba ważąca poniżej 50kg z lekkim bagażem.

Minimalna kwota do wydania to 250 zł (gdy osoba jadąca na rowerze ma stosunkowo lekki bagaż(max 20kg) i nie będzie przewoziła dużej ilości wody (odpadają pustynie, stepy,upały). Optymalnie, to kwota 300 -400 zł wzwyż.

 

Od ceny można odliczyć 50/70 zł za zbudowanie koła, jeśli koło zaplecie nam doświadczony znajomy.

 Wybór przedniego koła

Tutaj wybór nie jest krytyczny. Wystarczy obręcz oczkowana, ze średnim stożkiem, nadal mocne szprychy i  piasta ze zintegrowanym dynamem ( DH-3N31, DH-3D32).  Wystarczy obręcz Mavic A119,Rigida zac 200 lub dt swiss 535.

Polecam sklep z kołami -> klik

Wybór opon

Bardzo istotne jest, aby wybrać dobrej klasy oponę. W tym miejscu można paradoksalnie zaoszczędzić bardzo dużo czasu i pieniędzy, wybierając droższy model. Zycie pokazuje, że oszczędność 20 zł w tym miejscu, może skutkować stratą 300zł podczas wyprawy. Dętki w Gruzji to koszt ponad 30zł/szt w Rosji i Turcji nie ma mowy o dostaniu pasującego modelu do opon turystycznych (tylko dętki do szerokich kół górskich 26′ i startych 27′). Przed wyprawą do mało rozwiniętych (rowerowo) krajów, która jest dłuższa niż 5000 km odradzam jazdę na używanych oponach. Tutaj kategorycznie trzeba wymienić opony na nowe. Jedynym wyjątkiem mogą być opony Schwalbe Marathon PLUS, które są w dobrym stanie, (były przechowywane w dobrych warunkach- najlepiej temperatura pokojowa przez zimę, sumaryczny przebieg tych opon po wyprawie którą planujemy nie przekroczy 15000 km).

Odradzam kupno opon Schwalbe Marathon (bez plusa) (maksymalny bezpieczny zasięg do 8000km), są dużo słabsze od tych z Plusem, a różnica ceny tego nie uzasadnia.

Jedyne co jest w stanie przebić Marathon Plus to potłuczone szkło w połączeniu z niefartem. Bardzo często opona jest w stanie pokonać`15k km bez przebicia. Koszt od 120zł

 

Szerokość opon.

Tutaj kluczowe znaczenia ma waga użytkownika i ilość bagażu który zamierza spakować:

  •  do 50 kg -w przypadku gdy na rowerze jedzie osoba lekka (dziewczyna) i ma lekki bagaż to można pokusić się o opony 1,25 (ja jednak odradzam z uwagi na ryzyko dobicia opony i niebezpieczeństwo uślizgu wąskiego koła podczas deszczu i jazdy po „gryzionym” asfalcie).
  • 50kg -60kg racjonalny wybór to szerokość opon 1,4 z przodu i tyłu z lekkim bagażem (15kg) i gdy jedziemy tylko asfaltem.
  • powyżej 70kg – mężczyźni i kobiety z dużym bagażem (ponad 20kg) polecam opony o szerokości minimum 1,5 z tyłu i z przodu
  • powyżej 80kg – najlepiej szerokość 1,75 może to szeroko, ale minimalizuje ryzyko pęknięcia obręczy na dziurze.

splus

Napęd

Warto zainwestować w dobrej klasy łańcuch. Jakość kasety ma drugorzędne znaczenie, kaseta jest bierna, jej zużycie zależy głownie od rozciągnięcia łańcucha. 4 tys km w przypadku łańcuchów klasy schimano hg93 i  1,5 tys km dla hg53, potem należy go zmienić. W przeciwnym wypadku kaseta ulega takiej degradacji, że nie przyjmie nowego łańcucha(cały napęd do wymiany).
Polecam napędy 9 rzędowe z łańcuchem  Campagnolo Record c9 – najsolidniejsza opcja.
Jeśli jesteśmy mniej zamożni to  6/7/8rz z łańcuchem Connex Wippermann 800/804 , droższa – 10rz z łańcuchem Campagnolo Record c10(napędy 11/12 rz pomijam z uwagi na stosunek cena/wytrzymałość).

 

Połączenie taniej kasety hg20 11-34 9 przełożeń (od 40zł) wraz z łańcuchem Campagnolo Record c9  (od 120zł) daje świetne rezultaty. Po 10k km nie widać śladów zużycia kasety, a łańcuch jest minimalnie rozciągnięty.

 

Korbę polecam na kwadrat z możliwością wymiany blatów. Na kwadrat dlatego że jest niesamowicie odporna na niesprzyjające warunki, nawet jeśli zacznie strzelać, charczeć to jesteśmy jeszcze w stanie przejechać tak klika tysięcy km.

Przednia przerzutka, warto żeby była klasy co najmniej deore/xt – wtedy ma silną sprężynę i daje radę zrzucać łańcuch nawet prze obciążeniu – co na pewno docenią rowerowi laicy.

Tylna przerzutka co najmniej Deore. Niższe modele stosunkowo szybko łapią luzy, skutkuje to nieprecyzyjnymi zmianami przełożeń – co irytuję podczas długiej podróży.  Ważniejsze są jednak dobre manetki. Polecam SLX /XT/Sora/105 niżej bym nie schodził. Precyzja i trwałość to zaleta ww. modeli. Ważne jest też aby manetka nie była zintegrowana z dźwignia hamulca. Rozdzielone elementy pozwolą na łatwiejszą/tańszą wymianę, co może mieć ogromne znaczenie przy ograniczonej dostępności części zamiennych.

Polecam też stosowanie pedałów w systemie SPD, model PD-M520 jest dobry(~90zł).
tfb10_ch9850-3

Wybór kierowniczki

Polecam baranka, kierownicę szosową. Komfort, ilość możliwych chwytów nokautuje prostą kierownicę. W połączeniu z lemondką eliminuje problem obolałych/cierpnących rąk. Jednak jest to droga opcja, z uwagi na drogie klamkomanetki szosowe. Prosta kierownica z lemondką i/albo rogami często jest wystarczająca.

Wybór kierownicy jest kwestią bardzo indywidualną, warto przed ostateczną decyzją przetestować rożne długości, kształt, kierując się własnym wygodą.

Dobrą opcją są stery ahead, oraz sztywny mostek, te regulowane często trzeszczą.

Wybór siodełka

 

Król jest tylko jeden – Brooks. Siodełka tej firmy (w połączeniu ze stosowaniem spodenek kolarskich z wkładką – bez dodatkowej bielizny) eliminują dokuczliwy ból dupy.

Dla Panów model węższy b17 dla Pań b17 s imperial.

 

Wybór widelca/amortyzatora

 

Koszt dobrego(lekkiego i jednocześnie dobrze wybierającego nierówności) amortyzatora to koszt  często ponad 1k zł.

Jeśli nie planujesz tras po kamolach, wysokich górach, krajach nie rozwiniętych to zapomnij o amortyzatorze.

Przy oponie o szerokości 1,5 wzwyż i ciśnieniu poniżej 5bar amortyzacja jest wystarczająca na sztywnym widelcu. Jedną z opcji jest widelec alu (+- 800g), tu duża dostępność (np. marka FORCE ) ~250zł. Kolejna opcja to widelec stalowy(<1000g) ~50zł.

Jeśli ważna jest dla ciebie masa, to polecam widelce karbonowe, wersja budżetowa i trochę ryzykowana to import z Chin(na rynku niewiele dostępnych z mocowaniem hamulca tarczowego i karbonową sterówką), jednak oszczędność wagowa w porównaniu do amortyzatora w podobnej klasie cenowej(300zł) jest znaczna(400g vs 2500g). Jeśli chcemy przedni bagażnik, widelec karbonowy powinien mieć do niego mocowanie.

Zazwyczaj trzeba będzie podłożyć kilka pierścieni pod mostkiem aby zniwelować różnicę wysokości w stosunku do amortyzatora, aby zachować geometrie roweru. Warto przed docięciem rury sterowej kilkukrotnie upewnić się czy ma dobrą długość.

Hamulec

 

Polecam hamulce tarczowe mechaniczne, np. Avid BB5/BB7 (z klamko-manetkami szosowymi wybieramy BB5/BB7 ROAD). Siła hamowania bardzo dobra, nawet podczas deszczu .W razie awarii da się naprawić zerwaną linkę, zużywa się tylko tarcza, hamuje nawet po scentrowaniu koła. BB5 są trochę upierdliwe, bo mają tylko jednostronną regulację klocków, przez co często następuje nierównomierne zużycie. Trzeba też regulować naciąg linki, bo regulacja śrubą baryłkową nie wystarcza.  BB7 ma obustronną regulację oraz dużo większe klocki hamulcowe, przez co jest pozbawione tych przypadłości.

Nie najgorsze są zwykłe v brake-i. Prostota, łatwość konserwacji, łatwość naprawy, dostępność klocków. Wadą jest obcieranie/brak hamulca po scentrowaniu koła. Jeśli chcemy używać ich z klamko-manetkami szosowymi to potrzebujemy odmiany mini v-brake(mogą ograniczać wielkość opony).

Sprawne tarczówki pięknie hamują, trzeba tylko dbać o regularną wymianę klocków. Szczękowe hydrauliki, nie są łatwe w regulacji i mogą sprawiać problemy podczas wymiany obręczy na szerszą(co jest możliwe gdy mamy pecha). Jeśli coś pójdzie nie tak, to naprawa hamulców hydraulicznych może być bardzo trudna, dlatego stosowanie ich odradzam.

Cantilevery mogą się okazać zbyt słabe, do zatrzymania naszego zestawu w nagłej sytuacji.

Bagażnik

Wystarczającą opcją jest bagażnik Crosso, mimo rozginania pod hamulec tarczowy, wielokrotnego przeciążania daje radę. Jeśli kogoś stać może zakupić produkty firmy Tubus.
Akcesoria

Stopka – pomaga wyciągnąć rzeczy z sakw, ze stojącego roweru
Oświetlenie – zasilana prądnicą lampka Lumotec/AXA
Błotniki- warto poszukać pełne/długie z tworzywa sztucznego.

Facebook Comments